Skocz do treści

Forum dyskusyjne

Parowozy zbudowane po 1990 roku

Uwaga! Udział w dyskusji na forum wymaga zalogowania się na swoje konto użytkownika. | Strona główna forum

Użytkownik Treść posta
Daweo
na forum od 05.03.2009

Data: 11.12.2009, Godzina: 11:27

Głównym producentem parowozów po 1990 jest DLM ( http://www.dlm-ag.ch/en/locomotives ) czyli de facto SLM Winterthur (fabryka ta budowała parowozy dla odbiorców z całego świata, specjalizowała się w budowie parowozów adhezyjno-zębatych). Jednym z produktów jest pojedyńczy parowóz serii 52NG (NG - Nowej Genercaji), który powstał przez zamontowanie nowoczesnego kotła na podwoziu parowozu serii 52 (w 1997 roku). Fabryka jak wcześniej wytwarza parowozy zębata, a na stronie http://www.dlm-ag.ch/en/locomotives jest nawet projekt parowego wagonu motorowego, zębatego z kotłem poprzecznym. Na tym obrazku http://www.dlm-ag.ch/en/modern-steam?start=6 widać koncepcje, aby używać parowozu z pociągiem zmiennokierunkowym (żaden przełom, w Niemczech używano składów parowóz+wagon zmiennokierunkowy). Co ciekawie (co widać nawet w parowozach 242T dla Holandii), firma jakby wogóle nie zajmuję się rozwojem rozrządu, pozostając przy stawidle Heusingera, dużo lepszym rozwiązaniem jest rozrząd Caprottiego, a w pociągu zmiennokierunkowym chociaż rozrząd Kuhna (odmiana stawidła Heusingera, zapewnia spokojny bieg parowozu tyłem na przód).

Parowóz brytyjski A1 "Peppercorn" http://www.a1steam.com/ - parowozy zbudowanego według starego projektu (lata 1950-te).

Parowóz SAR 26 (przebudowany z SAR 25) "L.D.Porta" (zwany również "Red Devil" z powodu scheamtu malowania): http://www.trainweb.org/tusp/wardale.html (opisano również kilka innych niezwykłych konstrukcji - ostani projekt 5AT typu 2-3-0 kojarzy mi się z Chapelona "UltraRapide" - http://thierry.stora.free.fr/pics/prj230_1.gif - o prędkości maksymalnej 250km/h) (wzmiankowana w http://www.trainweb.org/tusp/wardale.html dysza Lempora (Lempor exhaust) - opisana jest tu http://home.ca.inter.net/~mguy/ALemporExhaust.htm podobno jest to najwydajniesze źródło ciągu (ciekawe jak wygląda skuteczność w porównaniu do dyszy typu SuperKylchap - http://thierry.stora.free.fr/english/kylchap1.htm)).

Kucyk
na forum od 10.01.2009

Data: 12.12.2009, Godzina: 18:11

Nie mogę nie dodać, że mamy i polskie dokonania w tej dziedzinie. Otóż w 1994r. w Pile zbudowano nowy parowóz (w prawdzie z części innych maszyn, ale jednak nowy) na którym mam okazję zasmradzać węglowym dymem podwarszawskie miejscowości. Mowa tu o wąskotorowym Px48-3917. Szczegóły jego powstania można odnaleźć klikając tu: http://750mm.pl/viewtopic.php?p=27286#27286

Daweo
na forum od 05.03.2009

Data: 15.07.2010, Godzina: 16:10

http://www.trainweb.org/tusp/90s.html
Koncepcja Garratta dla Australii (nb. ma on układ osi 1CD1+1DC1, a nie jak sugeruje tytuł 1G1+1G1), jeżeli dobrze rozumiem ma posiadać 5 cylindrów na każdą grupę osi (łącznie 20), (a może 10, w postaci zespołów 2 i 3 - cylindrowych), kocioł wodnrurowy, o ciśnieniu 900PSI (ok. 60 atm.), paliwo gaz ziemny, albo benzol (? - czy "liquefied coal product" znaczy po angielsku benzol czy coś innego - ?).

http://www.trainweb.org/tusp/index.html - strona główna.
Inne działy powyższej strony
http://www.trainweb.org/tusp/almost.html
http://www.trainweb.org/tusp/last30/last30.html
===================================
http://homepage.eircom.net/~ngenerationsteam/papers.htm
-strona o parowozach N(astępnej) Generacji
Wg. powyższego parowozy dzielą się na:
http://homepage.eircom.net/~ngenerationsteam/photos.htm
1. Pierwszej generacji
2. Pierwszej generacji, zaawansowanych techniczne (np. SNCF 242A).
3. Drugiej generacji (współczesne)
==============================

Daweo
na forum od 05.03.2009

Data: 27.07.2010, Godzina: 15:55

http://www.trainweb.org/tusp/philosophy.html
Podstawowe założenia które ma spełniać nowoczesny parowóz:

Wg. Norfolk&Western (to właśnie to właśnie dla tej spółki skonstruowano parowóz TE-1 Jawn Henry: http://loco.skyrocket.de/data/nw_te1_jawnhenry.htm ) - [założenia z lat 40tych XXw.]
1.Kocioł wysokiej pojemności
2.Łożyska toczne
3.Ostoja jako pojedyńczy odlew
4.Starannie zaprojektowany rozrząd (dobre wyważenie mas).
5.Pełne (?-wysokie-?) ciśnienie, mechaniczne smarowanie

Wg. Andre Chapelona
1.Wydajny system wydechowy (dysza)
2.Wysoki stopień przegrzewania
3."Gładki" (płynny) obieg pary
4.Wielostopniowa ekspansja pary

Wg. L.D.Porty
1.Wydajny system spalania
2.Zwiększenie przyczepności
"3. Advanced tribology" (???)
4.Starannie zaprojektowane szczegóły

Wg. Davida Wardale
1.Możliwe wysokie ciśnienie w kotle
2.Możliwe mały kocioł
3."Minimize the steam chest" (?? - możliwie małe przewody parowe ??)
4."Minimize the exhaust steam back pressure:"
5.Zapewnienie ciśnienia w kotle / objętość cylindrów / średnicy kół napędnych dających dużą moc przy normalnej prędkości przy ekonomicznej pracy.
6."Minimize the cylinder clearance volume." (?? - możliwe duże (%) napełnienie cylindrów - ??)
7.Możliwe wysoka temperatura pary
8.Możliwe wysoka temperatura wody dostarczanej do kotła
9.Możliwe mała ilość paliwa które nie zostało spalone
10."Minimize the combustion excess air: requires the best fuel / air mixing in the combustion zone." (?? - możliwe mała ilość nadmiarowo spalanego powietrza - ??)
11.Zapewnienie że projekt i system spalania gwarantuje dobry obieg pary, tak aby wysokie ciśnienie pary w kotle mogło być w rzeczywistości utrzymywane
12.Możliwe duży stosunek moc lokomotywy : masa.

RomekL
na forum od 26.10.2007

Data: 28.07.2010, Godzina: 11:26

Wg. Norfolk&Western : 1.Kocioł wysokiej pojemności - dziwny parametr. Może jednak chodzi o wysoką wydajność kotła? Pojemność kotła sama w sobie nie jest zaletą.
wg L.D. Porty: 3. Advanced tribology - trybologia wg http://www.tribologia.eu/ptt/try/tr01.htm oraz http://pl.wikipedia.org/wiki/Tribologia jest nauką o wzajemnym oddziaływaniu ciał stałych (tarcie, zużcyie wskutek tarcia, smarowanie). Chodzi tu więc o ograniczenie tarcia.
Wg Davida Wardale: .Minimize the exhaust steam back pressure - minimalizować opory wylotu pary z silników.
Minimize the combustion excess air: requires the best fuel / air mixing in the combustion zone - minimalizować nadmiar powietrza, poprzez zapewnienie mozlwie najlepszego meiszania powietrza z paliwem w strefie spalania (czyliw palenisku i ewntualnej komorze spalania).

Daweo
na forum od 05.03.2009

Data: 28.07.2010, Godzina: 15:35

Norfolk&Western : "1. A high-capacity boiler" - rozumiem to jako to że w kotle powinno znajdować się dużo wody, ale być może chodzi o zdolność do wytworzenia dużej ilości pary. Ale duża ilość wody raczej nie zgadzałaby się z parowozem "Jawn Henry" Norfolk&Western (seria TE1) który posiadał kocioł wodnorurowy (tj. taki który będzie mieścił raczej mniej wody niż takiej samej wielkości kocioł ogniorurowy).
Niskie tarcie zgadzałoby się z założeniem Norfolk&Western, iż należy stosować łożyska toczne.
Za to http://locofonic.alphalink.com.au/te1.htm pozwala sądzić że wymieniony parowóz serii TE1 "JawnHenry" (Baldwin-Lima-Hamilton 2300/1954) posiadał zalety nie wynikające z w/w założeniami.
I.Przekładnia elektryczna powodowała dużą różnicę pomiędzy mocą ciągłą a mocą szczytową.
II.Parowóz mógł mimo braku osi tocznych osiągać prędkość 97km/h - wystarczającą do ruchu towarowego.
III.Pokonywał parowozy Y6b (1D+D1) pod względem ekonomiczności zużycia węgla.
Można też przypuszczać że TE1 nie miał problemu typowego dla "klasycznych" parowozów - maksymalna siła pociągowa była dostępna w szerokim spektrum prędkości (tak jak w lokmotywach diesla), a nie tylko w wąskim zakresie prędkości. Niestety wielką wadą TE1 była jego wysoka cena produkcji...
Wszystkie powyższe założenia pomijają ceną i opierają się chyba na przekonaniu, że klient zakupi parowóz nie licząc się z ceną i będzie oczekiwał że oszczędności zwrócą się w jakimś czasie. I tu chyba historia zatoczyła koło - od drogich w produkcji, czterocylindrowych compound-ów drogich w produkcji, przez tańsze w produkcji, ale zużywające więcej paliwa dwucylindrowe bliźniaki (zwilling), z powrotem do parowozów drogich w produkcji (bo skomplikowanych pod względem konstrukcji), ale zużuwających mniej paliwa...

RomekL
na forum od 26.10.2007

Data: 29.07.2010, Godzina: 12:04

Bardzo istotną kwestią dla ekonomiki budowy i eksploatacji parowozu jest cena plaiwa. Oczywiście przyzwyczajenia w danym kraju (czy też u danego przewoźniak) też sa ważne. Ale zwraca uwagę, że parowozami bliźniaczymi, a w każdym razie jednoprężnymi, jeżdżono głownie w krajach mających własne złoza węgla (Rosja, USA, Polska, Prusy). Czterocylindrowce sprzężone powstawaływ krajach bez złóż węgla (Szwajcaria, Włochy, Bawaria... - w Szwajcarii nawet maszyny towarowe potrafiły mieć cztery sprzężone cylindry). Fakt, Francja miała swój węgiel, ale mimo to go szanowała (chyba ważniejsza we Francji była wysoka kultura techniczna i upodobanie do spokojnego biegu maszyn).
Co do stosowania łożysk tocznych w parowozach: Na PKP chyba jedynym parowozem na łożyskach tocznych był Ok55-3; w Czechosłowacji ZTCP parę ostatnich serii miało łożyska toczne nawet w rozrządzie (np. chyba 477.0?).
Jeżeli chodzi o ostoje odlewane, to była specjalność USA. Ostatnie parowozy dla DB (seria 10, niegdyś omawiana na tym forum) miały ostoje blachownicowe spawane.

Daweo
na forum od 05.03.2009

Data: 29.07.2010, Godzina: 15:48

W Bawarii również istniała seria sprzężonych czterocylindrowych compoundów do ruchu towarowego Eh4v (seria G 5/5 - http://de.wikipedia.org/wiki/Bayerische_G_5/5 - o średnicy kół napędnych 1270mm, wyprodukowano 95 sztuk w latach 1911 - 1924). W/w kraje rozpoczęły badania nad trakcją elektryczną wcześniej niż te posiadające duże złoża węgla. (We Włoszech już na przełomie XIX i XX w. istniała rozbudowana sieć linii zeelektryfikowanych). Jednak np. w Austro-Węgrzech mimo dostępu do złóż węgla (tereny późniejszych Czech), budowano 4 cylindrowe compound-y (np. kkStB 310), również jako parowozy towarowe (kkStB 100 - 1Fh4v, kkStB 280 - 1Et4v, kkStB 380 - 1Eh4v, kkStB 470 - 1D1h4v), być może wynikało to nie tyle z braku węgla, ile trudnych (górzystych) profili linii...
Chociaż rozwój trakcji elektrycznej w większości krajów miał także inne powody (np. w Szwajcarii stosunkowo duża liczba linii prowadziła przez długie tunele, gdzie trakcja elektryczna sprawowała się lepiej od parowej).
W Rosji, USA, Polsce i Prusach, większość linii biegła w terenie równinnym - co prawda występują strome linie, lecz w ograniczonej liczbie

RomekL
na forum od 26.10.2007

Data: 30.07.2010, Godzina: 10:43

Austro-Węgry (dokłądniej, Przedlitawia czyli austriacka część tegio państwa) jest kolejnym obok Francji dobrym przykładem państwa, które mimo posiadania własnych złóż węgla dość chętnie budowało parowozy sprzężone - tu kłania się lokalna szkoła konstruktorska i wysoka kultura techniczna.
Co do elektryfikacji: Niewątpliwym światowym liderem w zakresie elektryfikacji kolei jest Szwajcaria. Jest to kraj modelowy, w którym zaistniały następujace czynniki sprzyjające:
-górski charakter większości linii, co sprzyja elektryfikacji (pojazdy elektryczne najlepiej ze wszystkich innych wjeżdżaja pod górę z uwagi na duży moment rozruchowy i wysoką przeciążalność silników)
-drogi węgiel
-bardzo tania energia elektryczna z elektrowni wodnych (ten czynnik występuje też w Szwecji)
-no i długie tunele (to jest co prawda czynnik lokalny, a nie ogólnokrajowy).
W Prusach ZTCP pierwsza linia zelektryfikowana KPEV została oddana do ruchu w 1914 r. (prowadziła z Bitterfeld, nie pamiętam dokąd).
W międzywojennych Niemczech w pierwszej kolejności elektryfikowano linie górskie i podgórskie (w tym podsudeckie).
W dawnym Związku Sowieckim pierwsza zelektryfikowana linia to szlak Chaszuri - Zestafoni - na Przełęczy Suramskiej (Gruzja), bardzo trudny górski odcinek linii Tbilisi - Poti (z tym, że do Soczi czy Rostowa z Tbilisi też się tamtędy jeździło), z pochyleniami do 2,9% i licznymi łukami o promieniu 150 m. Do końca 1924 roku odcinek ów obsługiwały tendrzaki serii F (systemu Fairliego, układ osi C`C, masa napędna od 73 do 90 ton). Gdy te tendrzaki zaczęły dojrzewać do kasacji, a brutta rosły, zaczęto na tym odcinku prowadzić składy lokami serii E (towarowe Eh2, rozstaw osi sztywno osadzonych 4320 mm) w tracji podwójnej lub potrójnej, z tendrxakami serii F lub Cz na popychu.
Brak odpowiednich parowozów w taborze NKPS i w ofercie radzieckiego przemysłu, bliskie wyczerpanie przepustowości linii oraz bliskość górskich odcinków rzek Rioni i Kury (Kura po gruzińsku - Mtkwari) umożliwiających budowę elektrowni wodnych spowodowały podjęcie elektryfikacji (początek budowy energetycznych linii przesyłowych i sieci trakcyjnej w 1928 r., pierwsza próbna jazda elektrowozu 2. sierpnia 1932 r.)