Logowanie


Przypomnij hasło | Załóż konto

Forum dyskusyjne

zasięg lokomotyw parowych.

Strona główna forum

UżytkownikTreść posta
xdamian
na forum od 11.01.2007

Data: 25.01.2007 Godzina: 14:13:58

Witam,

Przy danych lokomotyw parowych podawane są wielkości takie jak pojemność skrzyni wodnej i węglowej lokomotywy/tendra, ale nie znalazłem informacji ile dana seria parowozów średnio zużywa wody i węgla. czy ktoś dysponuje takimi danymi nawet przybliżonymi??

pozdrawiam
Damian
Doctor
na forum od 23.09.2006

strona www

Data: 26.01.2007 Godzina: 16:36:12

Ten temat się przewijał wiele razy przez niejedno forum. Zużycie wody i węgla zależy od wielu czynników (warunki atmosferyczne, ciężar pociągu, profil linii, umiejętności drużyny...), tak więc nie sposób podać średniego zużycia.
RomekL
na forum od 26.10.2007

Data: 28.11.2007 Godzina: 12:49:37

Dla ogólnego pojęcia:
-Ty2 ze składem towarowym brutto 1000 kg na trasie Iłowo-Korsze zużywał ok. 4 ton węgla (informacja uzyskana od maszynisty na SM42, który zaczynał swoją karierę jako pomocnik na Ty2 z MD Iłowo)
-BR 03 z 10 wagonami czteroosiowymi na trasie Dortmund - Hamburg spalał:
7,5 t węgla latem, a 9,5 t w czasie zimy (ogrzewanie) (info za Dampflokarchiv 1).
Co do wody -powrócę do tematu jak coś znajdę w źródłach.
Wstępnie możemy chyba założyć, że latem Pt47 z 8 wagopnami na równinie zużywał ok. 10 m3 wody na 100 km?
ZTCW zastosowanie tendró kondensacyjnych obniżało zuzżycie wody nawet 4-5 krotnie.
Wracajac do węgla:
W czasie II. wojny światowej polskei drużyny parowozowe sprzedawały na czarnym rynku węgoiel trakcyjny.
Jak podaje Symeon Surgiewicz ("Warszawskie ciuchcie", wyd. MON ok. 1973 r.) w latach 1942-43 paropwozy WKD przekraczały normy zużycia węgla nawet DZIESIĘCIOKROTNIE. Władze niemieckie przysłały więc kontrolera (chyba gestapowca), który kiedyś był maszynistą komotywy normalnotorowej, zeby odbył jeden kurs z drużyną w budce i zobaczył, gdzie się węgiel podziewa. Kontrola odbyła się na trasie Warszawa Most - Jabłonna. Wynik był dla polskich kolejarzy pomyślny - parowóz, który pobrał normalna porcję węgla (pełna skrzynia węglowa i jeszcze ze 400 kg na podłodze budki), spalił cały węgoiel do przystanku Jabłonna I.
Zastosowano trzy sposoby:
-przebudowa paleniska (niestety autor nie opisuje, na czym polegała - może usunęli sklepienie?)
-na odcinkach, gdzie nie było zasp śnieżnych na torze, jazda na zaciagniętym hamulcu (na WKD wtedy nei było hamulca zespolonego - wagony hamował ręcznie kierownik pociągu i konduktorzy)
-w kotle utrzymywano nieoptymalny poziom wody (codziło o szybkie wyczerpywanie kotła, takze praktycznie na każdym przystanku trzeba było na nowo "robić parę".
RomekL
na forum od 26.10.2007

Data: 03.12.2007 Godzina: 12:32:14

A teraz obiecany poziom zużycia wody:
W maszynie serii Pn12 (ex 310 kkStB) przy pojemności kadzi wodnej tendra 27 m3 zakładano wodowanie co 200 km (czyli ten pośpiech zużywał ok. 13 m3 wody / 100 km). Podaje za artykułem Pawła Terczyńskiego "Parowozy serii Pn11 i Pn12" w Świecie kolei" nr 1/2003.
Normy zużycia wody i węgla musiały, jak sądzę, być ustalane w każdej parowozowni z uwzględnieniem trasy i obciążeń, do jakich przeznaczano poszczególen parowozy.
W literaturze jako charakterystyki serii podaje sie raczej jednostkowe zużycie prary iwęgla, na jednostkę mocy (koń mechaniczny lub kilowat) i godzinę.
Rekord niskiego zużycia pary na kolejach niemieckich należał do loka 24 069 (BR 24 na ciśnienei 25 atm,z z silnikiem sprężonym) - 4,9 kg/KWh czyli 3,6 kg/KMh.
RomekL
na forum od 26.10.2007

Data: 23.01.2008 Godzina: 10:09:31

Zużycie węgla w Polsce:
Odebrałem wiadomość od byłego palacza z MD Szczecin Główny.
Pracował ok. 1968 r. głównie na Pt31 i Pt47. Na odcinku Szczecin Gł. - Poznań Gł. określa zużycie węgla od 4,5 do 6 ton. Zużycie zależało bardzo od stylu jazdy i od jakości paliwa. Mój informator szczególnie źle wspomina odcinek Szczecin Gł.-Zielona Góra, obsługiwany TKt48 - dość stromy podjazd za Kostrzynem, co w połączeniu z częstym dodawaniem mułu węglowego do węgla i poważnym obciążeniem parowozu czyniło pracę palacza ciężką.
A. Adler -"W parowozowni i na szlaku" podaje, że pośpiechy na magistrali nadodrzańskiej (Szczecin - Wrocław przez Kostrzyn, Rzepin, Zieloną Górę) często były prowadzone TKt48.
maciekrail
na forum od 24.03.2008

Data: 25.03.2008 Godzina: 13:29:26

Podobno Ty2 ze skraplaczem pary na tendrze mogły przejechać 1000 km Info z Atlasu Parowozów PS nie wiem czy naprawdę 1000 km może 100,200,300,km.
RomekL
na forum od 26.10.2007

Data: 25.03.2008 Godzina: 15:42:07

Podobno Ty2 ze skraplaczem pary na tendrze mogły przejechać 1000 km - bardzo prawdopodobne...
W książce "Stare parowozy" jest wzmianka, ze loki bodajże serii 25 kolei południowoafrykańskich z tendrami kondensacyjnymi pokonywały po 1000 km między wodowaniami.
Spróbuję coś znaleźć w: "Parní lokomotivy ČSD"